Oszustwo na pracownika banku w Kaletach. Policja zatrzymała sprawcę na gorącym uczynku
Kryminalni z Tarnowskich Gór ujęli 34-latka, który wyłudzał oszczędności od starszego mieszkańca Kalet. Funkcjonariuszom udało się odzyskać niemal 24 tysiące złotych należące do 83-letniego seniora.
W ubiegły piątek 83-letni mieszkaniec Kalet odebrał telefon, który zapoczątkował serię niefortunnych zdarzeń. Rozmówca podawał się za przedstawiciela banku i przekonywał seniora, że jego oszczędności są zagrożone. Według zmyślonej historii, ktoś miał zaciągnąć kredyt na nazwisko starszego mężczyzny. Jedynym sposobem na zabezpieczenie gotówki miało być jej wypłacenie i przekazanie rzekomemu kurierowi.
Senior, działając pod wpływem stresu, udał się do bankomatu i wypłacił pierwszą transzę pieniędzy, którą oddał nieznajomemu w umówionym miejscu. Ze względu na limity transakcyjne, oszust zaplanował kolejne spotkania w następnych dniach. Przez pewien czas 83-latek wykonywał instrukcje przestępcy, jednak z czasem zaczął mieć wątpliwości co do wiarygodności swojego rozmówcy.
Zasadzka i zatrzymanie
Mężczyzna postanowił przerwać milczenie i o swoich obawach powiadomił funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach. Mundurowi natychmiast podjęli działania i przygotowali plan ujęcia sprawcy. Przekazali seniorowi precyzyjne wskazówki, jak ma się zachowywać podczas kolejnego kontaktu z oszustem, aby nie wzbudzić jego podejrzeń.
Do finału akcji doszło w miniony wtorek w Kaletach. Gdy 34-letni mieszkaniec Wodzisławia Śląskiego pojawił się, by odebrać kolejną część gotówki, został zaskoczony przez czekających w ukryciu kryminalnych. Mężczyzna został zatrzymany na gorącym uczynku i trafił do policyjnego aresztu.
Odzyskane oszczędności i konsekwencje prawne
Po zatrzymaniu 34-latka śledczy przeszukali jego miejsce zamieszkania. W trakcie tych czynności policjanci zabezpieczyli blisko 24 tysiące złotych. Pieniądze te pochodziły z wcześniejszych wpłat dokonanych przez 83-latka i mogły wrócić do prawowitego właściciela. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci dozoru policji.
Mieszkańcowi Wodzisławia Śląskiego postawiono zarzuty oszustwa. Zgodnie z polskim prawem za to przestępstwo grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. O ostatecznym wymiarze kary zadecyduje sąd.
Policja przypomina, że prawdziwi pracownicy banków nigdy nie proszą klientów o wypłatę gotówki w celu jej przekazania osobom trzecim ani nie żądają udziału w tajnych akcjach mających na celu ochronę środków finansowych. W przypadku otrzymania podejrzanego telefonu należy natychmiast rozłączyć się i samodzielnie skontaktować z infolinią banku lub najbliższą jednostką policji.
Zapytaj o ten artykuł
Nasz asystent AI streści tekst, wyjaśni tło sprawy i odpowie na Twoje pytania.



