piątek, 30 października
Powiat

Nocne uciążliwości na rynku w Kłobucku. Mieszkańcy skarżą się na drony pod oknami

Problem zakłócania ciszy nocnej w centrum Kłobucka stał się przedmiotem ponownej dyskusji w samorządzie. Mieszkańcy skarżą się nie tylko na hałas, ale również na drony, które mają być wykorzystywane do zaglądania w okna sypialni.

Fot. Frees / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0

Sytuacja na kłobuckim rynku, a konkretnie na placu Jana Pawła II, od dłuższego czasu budzi emocje wśród osób tam mieszkających. Głównymi problemami, z którymi borykają się lokatorzy kamienic w centrum miasta, są głośna muzyka oraz nocne zgromadzenia, które często kończą się zakłócaniem porządku. Temat ten powrócił podczas przedostatniej sesji rady miejskiej, kiedy to przewodniczący osiedla Ireneusz Telenga dopytywał o efekty wcześniejszej petycji mieszkańców w tej sprawie.

Z informacji przekazanych przez burmistrza Kłobucka, Jerzego Zakrzewskiego, wynika, że dotychczasowe odpowiedzi magistratu nie uspokoiły nastrojów. Do urzędu wpłynęło kolejne pismo od rozżalonych obywateli. Nowym, szczególnie niepokojącym elementem skarg jest wykorzystywanie dronów przez osoby przebywające nocą na rynku. Według relacji mieszkańców urządzenia te mają podlatywać do okien sypialni i filmować wnętrza mieszkań, co stanowi rażące naruszenie prywatności.

Trudny kompromis między spokojem a biznesem

Władze Kłobucka przyznają, że zachowania niektórych grup osób wykraczają poza ogólnie przyjęte normy kulturalne. Burmistrz Jerzy Zakrzewski odniósł się do kwestii dronów, podkreślając powagę sytuacji.

„Mieszkańcy nie mają pretensji o to, że młodzi ludzie tam przebywają, oni mają pretensje do zachowań, które wykraczają ponad normy kulturalne. Odpalanie dronów, filmowanie sypialni mieszkańców w nocy, to już wykracza poza jakieś normalne zachowania”
– stwierdził włodarz podczas sesji.

Mimo nacisków ze strony mieszkańców, samorząd nie planuje na razie wprowadzenia radykalnych ograniczeń, takich jak całkowite zamknięcie rynku dla ruchu w godzinach nocnych. Burmistrz argumentuje, że zbyt restrykcyjne przepisy mogłyby negatywnie wpłynąć na lokalnych przedsiębiorców. W centrum działają lokale gastronomiczne, a ograniczenie swobody poruszania się mogłoby doprowadzić do ich upadku, co w ocenie burmistrza byłoby niekorzystne dla rozwoju miasta.

Więcej kamer i wsparcie policji

Zamiast zakazów, miasto stawia na wzmocnienie nadzoru. Obecnie policja realizuje w tym rejonie tak zwany plan priorytetowy, który zakłada częstsze patrole i skupienie uwagi na eliminowaniu uciążliwych zachowań. Trwają również prace nad porozumieniem, dzięki któremu funkcjonariusze policji otrzymają bezpośredni, stały podgląd na obraz z miejskiego monitoringu, co ma przyspieszyć reakcję na zgłoszenia.

Dodatkowo bezpieczeństwo ma poprawić planowana modernizacja oświetlenia na rynku Jana Pawła II. Przy tej okazji magistrat zamierza rozbudować sieć kamer monitoringu. Problem nocnych spotkań ma także wymiar finansowy dla gminy – burmistrz zwrócił uwagę, że służby komunalne muszą sprzątać rynek we wczesnych godzinach porannych w każdą niedzielę, aby przywrócić estetykę centrum po nocnych ekscesach.

1 / 1 Fot. Frees / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0

Więcej: Powiat częstochowski

Cały dział