piątek, 30 października
Sport

W Częstochowie odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą Lee Richardsonowi

W Częstochowie w uroczysty sposób uczczono pamięć Lee Richardsona, byłego żużlowca Włókniarza. Odsłonięto tablicę pamiątkową dedykowaną brytyjskiemu zawodnikowi, który na stałe wpisał się w historię częstochowskiego klubu.

Fot. Włókniarz Częstochowa

W czwartek, 29 października, w Częstochowie odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy pamięci poświęconej Lee Richardsonowi. Były brytyjski żużlowiec przez lata reprezentował barwy częstochowskiego Włókniarza, stając się jedną z ważnych postaci w historii drużyny. Podczas wydarzenia złożono znicze i wspólnie wspominano dorobek oraz postawę zawodnika.

Sukcesy i cztery sezony w barwach Częstochowy

Lee Richardson dołączył do zespołu z Częstochowy przed rozpoczęciem sezonu 2006. Już w swoich pierwszych startach w białozielonych barwach osiągnął duży sukces, zdobywając wraz z drużyną srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Trzy lata później, w 2009 roku, wywalczył z klubem kolejny krążek – tym razem brązowy medal krajowych rozgrywek.

Łącznie w trakcie czterech sezonów startów w Częstochowie Richardson zdobył dla drużyny ponad 500 punktów, wliczając w to punkty bonusowe. W pamięci kibiców i działaczy zapisał się jednak nie tylko wynikami na torze. W 2009 roku, gdy klub zmagał się z trudną sytuacją finansową, brytyjski żużlowiec jako pierwszy zgodził się na renegocjację warunków swojego kontraktu, wykazując się dużą wyrozumiałością i odpowiedzialnością.

Dżentelmen toru i pamięć o historii

Zawodnik, do którego przylgnął przydomek „Rico”, słynął z postawy fair play. Był niezwykle ceniony za umiejętność jazdy w parze – często pomoc zespołowemu partnerowi była dla niego ważniejsza niż indywidualne wygranie biegu. Wspominany jest jako człowiek niezwykle uśmiechnięty, serdeczny i pomocny.

Kariera i życie utalentowanego sportowca zostały tragicznie przerwane 13 maja 2012 roku. Richardson zginął w wyniku obrażeń odniesionych podczas wypadku na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu.

O znaczeniu pamięci o dawnych reprezentantach klubu przypomniał obecny prezes Włókniarza Częstochowa, Jakub Michalski:

„Naszym celem jest nie tylko budowanie przyszłości Włókniarza, ale także pamięć o przeszłości i o tych, którzy zostawiali serce na torze dla naszego częstochowskiego klubu.”

Jakub Michalski, który w przeszłości pracował jako dziennikarz sportowy, wspominał także osobiste relacje z brytyjskim żużlowcem, podkreślając jego otwartość oraz bezproblemowy kontakt przy wywiadach i spotkaniach w parku maszyn.

1 / 1 Fot. Włókniarz Częstochowa

Więcej: Sport

Cały dział