wtorek, 3 listopada
Miasto

Skradziony w Częstochowie peugeot odnaleziony w Łodzi. Złodzieje wpadli po kilku godzinach

Służby z Łodzi odzyskały samochód marki Peugeot, który został skradziony na terenie Częstochowy. Dzięki czujności funkcjonariuszy i szybkiej wymianie informacji, dwóch podejrzanych mężczyzn trafiło do aresztu zaledwie kilka godzin po przestępstwie.

Fot. Taxiarchos228 / Wikimedia Commons, CC BY 3.0

Do zdarzenia doszło w nocy 22 października 2026 roku. Funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową Komendy Miejskiej Policji w Łodzi prowadzili rutynowe działania, gdy w rejonie ronda Żołnierzy Wyklętych dostrzegli dwa pojazdy poruszające się w bliskiej odległości od siebie. Uwagę mundurowych przykuła honda oraz jadący tuż za nią peugeot.

Intuicja nie zawiodła policjantów. Po szybkim sprawdzeniu numerów rejestracyjnych w systemach informatycznych okazało się, że tablice zamontowane na peugeocie nie należą do tego konkretnego egzemplarza, lecz są przypisane do zupełnie innego modelu tej samej marki. Istniało duże prawdopodobieństwo, że auto zostało skradzione, dlatego funkcjonariusze natychmiast podjęli obserwację podejrzanego pojazdu.

Zaskakujący manewr na osiedlu Olechów

Kierowca peugeota, nieświadomy obecności policji, wjechał na teren osiedla Olechów w Łodzi. Tam zaparkował samochód i kontynuował ucieczkę pieszo. Po przejściu kilku ulic wsiadł do hondy, która wcześniej towarzyszyła mu na drodze. W tym momencie funkcjonariusze przystąpili do zatrzymania. Wewnątrz auta znajdowało się dwóch mężczyzn w wieku 33 i 34 lat.

Dalsze czynności potwierdziły, że porzucony na osiedlu peugeot został skradziony zaledwie kilka godzin wcześniej w Częstochowie. Śledczy przeszukali również miejsca zamieszkania obu podejrzanych. W trakcie tych działań zabezpieczono specjalistyczny sprzęt, w tym zagłuszarki sygnału, które są powszechnie wykorzystywane przez grupy zajmujące się kradzieżami nowoczesnych samochodów.

Zarzuty i tymczasowy areszt

Obaj zatrzymani usłyszeli już prokuratorskie zarzuty kradzieży z włamaniem. Za to przestępstwo polskie prawo przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo 33-latek będzie musiał odpowiedzieć za posługiwanie się tablicami rejestracyjnymi nieprzypisanymi do pojazdu, którym się poruszał. Jak informuje podkom. Maksymilian Jasiak z łódzkiej policji, sprawa ma charakter rozwojowy.

Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa zdecydował o zastosowaniu wobec obu mężczyzn środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Obecnie postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź-Widzew, a śledczy sprawdzają, czy zatrzymani mogą mieć związek z innymi podobnymi kradzieżami na terenie kraju.

1 / 1 Fot. Taxiarchos228 / Wikimedia Commons, CC BY 3.0

Więcej: Częstochowa

Cały dział