wtorek, 27 października
Kraj

Wyrok 8‑letni za wypadek na A1 – sprawa Sebastiana M. wciąż nie zakończona

Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim osądził Sebastiana M. na osiem lat więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 w pobliżu Sierosławy. Wyrok nie jest prawomocny, a sprawa może trafić do sądu drugiej instancji.

Fot. Matti Blume / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

W dniu 21 października 2026 r. sędzia Renata Folkman wydała wyrok skazujący Sebastiana M. na osiem lat pozbawienia wolności oraz piętnastoletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych za spowodowanie wypadku na autostradzie A1, w którym zginęli Martyna i Patryk Biali oraz ich pięcioletni syn Oliwier. Wyprawa wymierzyła także odszkodowanie dla pięciu uprawnionych w wysokości 2,5 mln zł oraz koszty postępowania przekraczające 250 tys. zł.

Wypadek miał miejsce 16 września 2023 r. w pobliżu Sierosławy. Kierowca BMW, Sebastiana M., poruszał się z prędkością pomiędzy 315 a 329 km/h, podczas gdy Kia z rodziną Biali jechała około 140 km/h z włączonym tempomatem. Różnica prędkości oraz brak zmian toru jazdy ze strony Kia potwierdziły biegli, co przyczyniło się do decyzji sądu.

Obrona kwestionowała ustalenia biegłych, podkreślając możliwość wykonania manewru przez kierowcę Kia, jednak nie zostało to potwierdzone. Sąd uznał, że Sebastian M. wykorzystał publiczną drogę do testowania modyfikowanego BMW, co stanowiło naruszenie obowiązujących przepisów.

Proces rozpoczął się we wrześniu 2024 r. po tym, jak Sebastian M. został aresztowany w Dubaju i zwrócony do Polski w maju 2025 r. Przez cały czas trwania postępowania oskarżony nie przyznał się do winy. Sąd przyznał mu możliwość ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie dopiero po odbyciu sześciu lat kary, z zaliczeniem wcześniej spędzonego czasu za granicą.

Wyrok wywołał debatę na temat odpowiedzialności prawnej kierowców, którzy prowadzą pojazdy z ekstremalną prędkością. Profesor Mikołaj Małecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreślił, że prędkość przekraczająca 300 km/h powinna być kwalifikowana jako zabójstwo z zamiarem ewentualnym, co mogłoby prowadzić do wyższych kar. Mimo to, obecne przepisy nie pozwalają na retroaktywną zmianę kwalifikacji czynu.

Sprawa pozostaje otwarta, gdyż obrona zapowiedziała apelację. W razie jej przyjęcia, wyrok może zostać zmieniony lub odwołany przez sąd drugiej instancji.

1 / 1 Fot. Matti Blume / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Więcej: Z kraju

Cały dział