AL-KO Superpuchary Polski w Częstochowie. KS Developres Rzeszów i Bogdanka LUK Lublin z pierwszymi trofeami w tym sezonie (zdjecia)
W miniony weekend (24-25 października) Częstochowa była siatkarską stolicą Polski. W sobotę w DMD Arenie Częstochowa po Superpuchar Polski sięgnęła drużyna KS Developres Rzeszów, a w niedzielę przy komplecie publiczności Bogdanka LUK Lublin.
W sobotę siatkarki z Rzeszowa okazały się lepsze od mistrzyń Polski i zdobywczyń TAURON Pucharu Polski – PGE Budowlanych Łódź. Mecz zakończył się w trzech setach. Najbardziej zacięta była druga partia. Rzeszowianki prowadziły już 24:20, by stracić cztery kolejne punkty. Siatkarki z Łodzi miały szansę na zwycięstwo i wyrównane wyniku meczu, lecz jej nie wykorzystali, a ich rywalki dwa ostatnie punkty zdobyły blokiem, zwyciężając 29:27. Drużyna KS-u Developres poszła za ciosem i wygrała cały mecz 3:0. Najskuteczniejszą zawodniczką została Julita Piasecka, która zdobyła 17 punktów. Najlepszą siatkarką meczu wybrano środkową Weronikę Centkę-Tietianiec.
– Chcę podkreślić, że naprawdę fajnie wygrać jest takie trofeum jak Superpuchar – mówiła dla Tauron Ligi Marrit Jasper, holenderska przyjmująca KS DevelopResu Rzeszów. – Wiemy doskonale, że to jest dopiero początek sezonu i każda drużyna wciąż jest w fazie budowania swojej dyspozycji. My też jesteśmy na tym etapie i ciągle próbujemy znaleźć swoją najlepszą drogę, więc jeszcze falujemy z grą. Finał Superpucharu to tylko jeden mecz, więc to jest zawsze niewiadoma i wynik mógłby być różny. Pokazałyśmy jednak, że już teraz, mimo dużych zmian w składzie przed sezonem, radzimy sobie całkiem dobrze. Mam tylko nadzieję, że uda nam się tak dalej grać i utrzymać ten dobry nastrój aż do końca rozgrywek, bo wtedy gra się o te najcenniejsze nagrody i trofea. Wygranie pierwszego pucharu w rozgrywkach to jednak bardzo miłe uczucie. Myślę, że to nam daje nam dobrą motywację na przyszłość i wiele pozytywnych emocji na początek sezonu.
Następnego dnia w DMD Arenie Częstochowa zmierzyli się mistrzowie i wicemistrzowie Polski. Już od pierwszych minut kibice mogli oglądać pojedynki Tomasza Fornala i Wilfredo Leona. Pierwsza partia dostarczyła ogromnych emocji, a wygrali ją na przewagi lublinianie (34:32). Bogdanka poszła za ciosem i triumfowała w dwóch kolejnych odsłonach.
– Zagraliśmy bardzo dobry mecz – cieszył się MVP spotkania Marcin Komenda. – Zrealizowaliśmy wszystkie założenia taktyczne, a konsekwencja w ich realizacji była kluczowa. Doskonale wiemy, jakim zespołem jest Zawiercie i jakimi indywidualnościami dysponuje – naszym zadaniem było ich zatrzymanie i to się udało. Niezwykle istotny był pierwszy set, który ustawił całe spotkanie. Wygrana w tak wyrównanej i nerwowej końcówce zawsze dodaje skrzydeł jednej drużynie, a drugiej podcina skrzydła. Brawo dla całego zespołu za utrzymanie koncentracji przez pełne trzy sety. Uniknęliśmy prostych błędów, a te, które się przytrafiły, wynikały po prostu z dobrej gry rywali. Na boisku spotkały się dwa piekielnie mocne zespoły. Dziś to my okazaliśmy się lepsi, ale w kolejnym meczu wszystko może wyglądać inaczej. Musimy zachować pokorę, dalej ciężko pracować i utrzymać to pozytywne nastawienie. Stworzono tu świetną atmosferę – przy pełnej hali gra się fantastycznie. Duże brawa należą się organizatorom, kibicom oraz wszystkim, którzy tworzyli to widowisko. To był mecz, który mógł się podobać każdemu: kibicom, ekspertom i dziennikarzom – podsumował.
Wyniki
PGE Budowlani Łódź – KS Developres Rzeszów 0:3
(19:25, 27:29, 18:25)
BOGDANKA LUK Lublin – Aluron CMC Warta Zawiercie 3:0
(34:32, 25:20, 25:18)
Źródło: Tauron Liga



